Hej jestem Iris i w tym roku kończę 20 lat. Chciałabym podzielić się moją historią. Obecnie mieszkam zza granią, w takim małym kraju co się zwie Belgia. Wyprowadziłam się ze względu na moją mamę. Odkąd pamiętam zawsze pracowała bardzo ciężko, aby mnie jak i resztę mojego rodzeństwa utrzymać, co prawda mój tata również pomagał, ale życie dawało w kość. Moja siostra wyprowadziła się z domu gdy miała 18 lat, odkąd wyjechała zza granicę pomagała moim rodzicom, może trochę nie chętnie, ale pomagała. Mojego brata nic nie obchodziło prócz czubek własnego nosa. Ale mniejsza o to. Moja mama wyjechała do mojej siostry zza granicę ponieważ dostała pracę. Jako, że ja ciężko to przeżywałam rozstanie z mamą, zaproponowała abym przyjechała do niej. Niby mnie to bardzo ucieszyło, ale w głębi duszy byłam zrozpaczona. Jak ja mając piętnaście lat mogłam opuścić swoją rodzinę, pozostawić mojego psa, a co najgorsza mojego ukochanego bratanka. No cóż, nie mogłam pokazać tego nikomu. Pożegnałam się z p...